Tag Archives: góralska muzyka

Góralskie granie w wielkim szołbiznesie

Zwykły wpis

Jak Ślązacy śląską godke, a Kaszubi swoje wiksówki i skorznie, tak górale w sercach mają swoją góralską muzykę. Głośną i skoczną, bogatą w wielobarwność dźwięków, ale nie tylko, bo gdy trzeba to również głęboką, rozpaczliwą, pozbawioną butności i niespokojnego od dawien dawna temperamentu góralskich jegomości.

Kiedyś dudy, piszczałki, gęśle ( rodzaj ludowych skrzypiec ), a teraz?

No właśnie, gdzie aktualnie – pomijając karczmy, festiwale folkloru i niektóre schroniska górskie – możemy posłuchać góralskiej muzyki i przede wszystkim w jakim wydaniu?

Jako pierwszy na szerszą skalę z góralską muzyką do ludzi wyszedł Sebastian Karpiel Bułecka, wraz ze swoim zespołem Zakopower, który wszyscy kojarzą z piosenkami takimi jak „Boso”, czy „Galop”. Tym krokiem zakopiańczyk dodał wiary góralom, w to, że ich muzyka niekonieczne musi być niszowa i że mogą śmiało wychodzić przed swoje rodzinne domy, przed granice małopolski i śpiewać wyraźnie co od dawna noszą w duszy.

Karpiel Bułecka dzielił też piosenkę z Grzegorzem Turnauem, gdzie po osiemdziesięciu sekundach od rozpoczęcia wideo wbija słuchacza w przysłowiowy fotel swoim głosem, rozpoczynając własną partię od słów „Zakopane, czy też może Kraków (…)”.

W ślady brata poszedł niedługo po nim, drugi z trójki rodzeństwa – Stanisław Karpiel Bułecka, który wraz ze swoimi kompanami z Future Folk, pokazuje, że jak sama nazwa zespołu wskazuje, grają muzykę przyszłości. Odnaleźli się w „wielkim świecie” dzięki singlom „Twarda skała” i „Janko”.

 

 

Stare pokolenie górali robi co może, by od małego wychowywać swoje dzieci czy wnuki w duchu tradycji i folkloru. Chyba każdy młody góral, czy góralka należeli kiedyś do ludowego zespołu pieśni i tańca, każdy z nich zna przyśpiewki i ma w szafie góralski strój. Tutaj kłania się powiedzenie, że „czym skorupka za młodu nasiąknie (…)” tego nie straci nigdy. Na co dowodem może być Gooral, co prawda nie zakopiańczyk, a bielszczanin, lecz zakochany w folklorze po uszy. Prekursor muzyki ETHNO ELEKTRO.

Zaczynał między innymi w zespole Psio Crew, gdzie na przykład w numerze „Hajduk” można usłyszeć tekst ludowej śpiewki.

Nieco później Gooral zaczął z pomocą innych górali nagrywać pod własnym pseudonimem i tak powstało znane już na szeroką skalę wśród młodzieży nagranie „Karczmareczka” z krążka Ethno Elektro.

W zdecydowanie innym, niż muzyka elektroniczna stylu, bo nawiązującym bardziej do reggae odnaleźli się Trebunie Tutki. Muzykanci grający kiedyś przede wszystkim muzykę góralską w tradycyjnej wersji, przeszli ewolucję od kapeli ludowej po zespół koncertujący na największych festiwalach muzyki na świecie.

Gdy tej uzdolnionej muzycznie rodzinie spod Białego Dunajca przyszło pracować z Twinkle Brothers pochodzącymi z Jamajki braćmi Normanem i Ralstonem, wspólnie stworzyli wspaniałą, klimatyczną płytę Songs of Glory/Pieśni Chwały przepełnioną po brzegi rytmami regionalnymi w połączeniu z luzem i ciepłem głosów jamajskich braci.

Muzyka niepodważalnie płynie w krwi górali, zupełnie jak płyną wszystkie strumienie po zboczach Tatr i tak już pozostanie – nieistotne czy w wydaniu tradycyjnym, czy coraz nowszym z eksperymentami na okładkach.

Reklamy